kochanie sie z mezem
Choc jestem oddalony od ciebie o 800 km . to i tak jestem przy tobie i zawsze bede . Nigdy nie powiem ci kochanie odchodze bo wtedy musial bym umrzec bo bez ciebie nie da rady zyc jestes moim powietrzem moim promykiem slonecznym , moim szczesciem miloscia i radoscia . Dlatego pytam poraz kolejny : Czy zechcesz byc moim mezem ?
Jest córką Jana Dziadyka [2] i Janiny z domu Sądowicz; matka była ekonomistką, a ojciec inżynierem lotnikiem [3] [4]. Miała dwóch braci – starszego Jana i młodszego Jerzego [5]. Jej rodzina pochodziła z Kresów Wschodnich; matka urodziła się w Brodach, a rodzina ojca wywodziła się z Kołomyi [6]. Prababka ze strony ojca była
Miley Cyrus wróciła z nowym, świeżym repertuarem. Piosenka "Flowers" w kilka minut od premiery zdobyła miliony odtworzeń. Podobnym fenomenem okazał się także teledysk do utworu, który według fanów artystki jest rozprawieniem się z przeszłością. To właśnie w nim dopatrzono się wskazówki, że były mąż Miley Cyrus zdradził ją z Jennifer Lawrence.
Oczywiście rozmawiam z nią z reguły jak nie ma męża, ale on często przychodzi do domu z pracy, więc widzi. Uważam, że widzieć się co drugi weekend jest okej a on by chciał rzadziej.
Gość gość. Goście. Napisano Lipiec 14, 2018. Porozmawiaj z mezem o tym ze to koniec. Rozwiedź się i ustalcie plan kontaktu z dzieckiem . Zycie jest za krótkie żeby męczyć się z kimś
Why Is Dating So Hard For Guys.
virsea napisał(a):Kurcze, ale mnie zmobilizowałaś do działania :P. Wczoraj zamówiłam femmax, jak przyjdzie, zaczynam ostrą kurację, bez wymówek, zastosuję wszystkie możliwe sposoby, żeby było lepiej, będę walczyła o to, żeby wrócił ogień ;) Ogień wrócił?:) Jak po kuracji? Wszystko gra? Odpowiedz ja nie licze bo nie raz nawet 2, 3 razy dziennie.. Zuzka, tez bede miała 6-miesięczna przerwe.. wiec musze to czym predzej wykorzystac i nadrobic za wczasu ;) Odpowiedz Zuzka napisał(a):ja mialam przerwe 6 miesiecy... tragedia a to rozumiem, tragedia, ja wiem jak mąż był długo w bydgoszczy a ja w stolicy, jeszcze wtedy nie jeździłam po polsce teraz się już nie boję i mam sój samochodzik ;) Odpowiedz Ja z moim narzeczonym uprawiam seks zazwyczaj 2 razy tygodniowo ;) Chociaż chciałoby się częściej to robić :D Odpowiedz 2-3 razy w tygodniu i tyle nam w zupełności wystarcza ;) A co robicie po stosunku, że tak zapytam? Czy u Was to też zależy od stażu związku? Odpowiedz Nie wiem czy w dobrym wątku pisze ale nie chcialam otwierac nowego. Jak w koncu z tym femmaxem? Pytanie zwłaszcza do Virsea bo pisałaś ze zaczełas stosować. Pomoglo? Na ile przed stosunkiem bralas? Bo tu: piszą ze co najmniej pół godziny przed,a co jak wypadnie spontanicznie;d Jak wezme później tez bedzie działał? Odpowiedz średnio 3 razy w tygodniu. Ale boję się, że po urodzeniu dziecka to się zmieni... Odpowiedz Kurcze, ale mnie zmobilizowałaś do działania :P. Wczoraj zamówiłam femmax, jak przyjdzie, zaczynam ostrą kurację, bez wymówek, zastosuję wszystkie możliwe sposoby, żeby było lepiej, będę walczyła o to, żeby wrócił ogień ;) Odpowiedz virsea napisał(a): Oczywiście że nam na sobie zależy, w innym wypadku pewnie nie bylibyśmy ze sobą tak długo :) Hmm...trójkąt raczej odpada, nie wyobrażam sobie dwóch mężczyzn ze mną w łóżku, yłć :/ A o kobietę byłabym zazdrosna bardzo, więc też odpada. Gadżety...jutro o tym pomyślę. O Femmaxie czytałam coś na innym forum, też pomyślę o tym jutro. Dziś nie mam głowy do tego.. I TO JEST BARDZO ZŁE PODEJŚCIE! Odkładanie problemów na później, bo teraz nie mam głwy, bo są wazniejsze rzeczy, przekładanie z jednego na drugi dzień. Nigdy tego nie załatwisz, jeśli będziesz w ten sposób rozumować. Tak samo jest z seksem - dziś nie, bo mnie głowa boli, ciągle są jakieś ważniejsze rzeczy, a to do niczego dobrego nie prowadzi. Załatw sprawę tu i teraz! Odpowiedz hisaki napisał(a):Wiadomo ,że nie powinniście się poddawać (zakładam, że zależy wam na sobie, a Twój mężczyzna Cię podnieca). Spróbujcie jakiś urozmaiceń, gadżetów, zaproście kogoś do trójkąta, cokolwiek. W ostateczności tak jak pisały wcześniej dziewczyny możesz spróbować czegoś w stylu femmax lub maxlibido. Oczywiście że nam na sobie zależy, w innym wypadku pewnie nie bylibyśmy ze sobą tak długo :) Hmm...trójkąt raczej odpada, nie wyobrażam sobie dwóch mężczyzn ze mną w łóżku, yłć :/ A o kobietę byłabym zazdrosna bardzo, więc też odpada. Gadżety...jutro o tym pomyślę. O Femmaxie czytałam coś na innym forum, też pomyślę o tym jutro. Dziś nie mam głowy do tego.. Odpowiedz Moja przyjaciółka brała femmax, ja niestety (a może raczej stety) nie mam własnej opinii, ale ona była zadowolona, w pełnym znaczeniu tego słowa ;) Odpowiedz Moja przyjaciółka brała femmax, ja niestety (a może raczej stety) nie mam własnej opinii, ale ona była zadowolona, w pełnym znaczeniu tego słowa ;) Odpowiedz A czy któraś z Was brała Femmax i mogłaby wyrazić swoją opinię?? Odpowiedz Wiadomo ,że nie powinniście się poddawać (zakładam, że zależy wam na sobie, a Twój mężczyzna Cię podnieca). Spróbujcie jakiś urozmaiceń, gadżetów, zaproście kogoś do trójkąta, cokolwiek. W ostateczności tak jak pisały wcześniej dziewczyny możesz spróbować czegoś w stylu femmax lub maxlibido. Odpowiedz virsea napisał(a):U nas też słabo, ale to przeze mnie... Zero chęci we mnie... Zero chcicy ;/. Brała któraś z Was coś na libido? Femmax, Maxlibido? Coś w tym stylu? Bo niedługo to chyba już na dobre przestaniemy się kochać... ;( Nie przestawajcie próbować! Może spróbujcie jakichś nowych pozycji, zabaw, pieszczot, bardziej się rozgrzejcie przed właściwą akcją? Zastanów się, co Cię najbardziej kręci, co najbardziej lubisz. No i pogadaj z facetem, wytłumacz mu, że coś jest nie tak, może masz jakieś stresy przepotężne, które Cię hamują? Odpowiedz U nas też słabo, ale to przeze mnie... Zero chęci we mnie... Zero chcicy ;/. Brała któraś z Was coś na libido? Femmax, Maxlibido? Coś w tym stylu? Bo niedługo to chyba już na dobre przestaniemy się kochać... ;( Odpowiedz Zależy jak leży :P średnio 2-4 razy w tyg. Odpowiedz Najważniejsze żeby było Odpowiedz no myślę że latem częściej niż zimą, jak jest czas częściej niż jak się pracuje, jak się jest wypoczętym częściej niż jak się jest zmęczonym Odpowiedz hmm.... mysle, ze srednio od 3 do 6 razy w tygodniu ;) ale czasem nie uprawiamy takiego typowego seksu, tylko zabawiamy sie inaczej. Chociaz ostatnio znalazlam nowa fajna pozycje i w nocy dwa razy budzilam meza... wiadomo po co :D Odpowiedz Moim zdaniem przyczyną problemów łóżkowych jest zazwyczaj najzwyklejsze zmęczenie, faceci są zmęczeni bo dużo pracują, a kobiety bo muszą zajmować się dzieckiem. Odpowiedz albo po prostu zaaferowanie innymi sprawami, niekoniecznie stres. Bo jak sie siedziw domu calymi dniami to jest ochota a tak nie ma. Odpowiedz Może trzeba męża wysłać do doktora na rozmowę "przysłowiową" - . może Twój się akurat dogada z lekarzem ;) serio mówię, warto, przecież tu o Wasze szczęście chodzi... Odpowiedz Ramonia napisał(a): a wlasciwie stawanie trwa bardzoo krotko :( przyczyną może być przemęczenie, stres i takie tam... Odpowiedz A u nas ostatnio bardzo slabo :( Jakos nie chce stanąć na wysokosci zadania, a wlasciwie stawanie trwa bardzoo krotko :( Odpowiedz A u mnie różnie. Czasami codziennie, nawet kilka razy dziennie, czasami raz na tydzień. Problem u nas tkwi w tym, że mój B jest często w delegacjach, i jak "trę udami" to jego akurat nie ma :-( Bo jak jest to rzucam się na niego zaraz w przedpokoju lol Odpowiedz Nie mniej niż 2, nie więcej niż 5 tygodniowo, aczkolwiek to już nie te lata :P Odpowiedz Ja to się juz nie moge doczekac az moj M wróci 8) 8) 8) 8) 8) 8) Odpowiedz dzieki dziewczynki za fotki skosików, może jakieś z nich wybiorę Odpowiedz anetex napisał(a): dokładnie a po ciązy jest jeszcze fajniej, co może wydawac sie dziwne znaczy dla mnie podpisuję się pod tym :) Odpowiedz benitka608 napisał(a):co to za życie bez sexu? no właśnieeee Odpowiedz anetex napisał(a): a po ciązy jest jeszcze fajniej, Odpowiedz Jarzynowa napisał(a):Torane napisał(a): ale z czasem liczy się coraz mniej i mniej ja nie mam takiego wrażenia, wręcz przeciwnie dokładnie :) a po ciązy jest jeszcze fajniej, co może wydawac sie dziwne lol lol lol lol znaczy dla mnie :) Odpowiedz Torane napisał(a):A nie macie takiego wrażenia, że seks to jest coś czym się tak straszliwie rajcujemy jak mamy po 17-18 lat, potem wszyscy wokół mówią że to trzeba, że to takie świetne - jak coś jest dobre, to zaraz to trzeba jakoś do seksu porównać... ale z czasem liczy się coraz mniej i mniej? To tak jakby ciągle jeść kiełbasę, nieważne jak się ją lubi, to po czasie ma się jej nie tyle dosyć, co już tak nie kręci? Absolutnie nie!! Ja im starsza tym bardziej mi sie podoba i bardziej mnie rajcuje. lol Odpowiedz Torane napisał(a): ale z czasem liczy się coraz mniej i mniej ja nie mam takiego wrażenia, wręcz przeciwnie Odpowiedz A nie macie takiego wrażenia, że seks to jest coś czym się tak straszliwie rajcujemy jak mamy po 17-18 lat, potem wszyscy wokół mówią że to trzeba, że to takie świetne - jak coś jest dobre, to zaraz to trzeba jakoś do seksu porównać... ale z czasem liczy się coraz mniej i mniej? To tak jakby ciągle jeść kiełbasę, nieważne jak się ją lubi, to po czasie ma się jej nie tyle dosyć, co już tak nie kręci? Odpowiedz to i tak dobrzy jestescie ja raz na miesiac Odpowiedz Kiedyś codziennie lub kilka razy dziennie, teraz rożnie to bywa, bo nie zawsze jest czas, przybyło obowiązków, ale staramy się jak najczęściej, bo ochoty nigdy nie brakuje Odpowiedz W jest tylko 3 dni w domu wiec roznie alw wczoraj na przyklad bylo 4 razy Odpowiedz a u nas kiepskawo 1/2 razy w tygodniu Odpowiedz Oj faktycznie różnie z tym bywa, ale generalnie na pewno j=nie jest tak jak przed 3 chemia itp. lol W każdym razie ja osobiście czekam na wzrost libido Odpowiedz My przed narodzinami córci to codziennie nawet dwa razy dziennie z przerwą na @ oczywiście bo wtedy było że cię nie dopuszczę a po urodzinach jest 4 razy w tygodniu i tak szczerze mówiąc mój apetyt powoli wzrasta będąc w ciąży ale jak na razie wolę albo coś zjeść albo iść spać Odpowiedz a ja już nawet nie pamietam kiedy ostatnio...... :( Odpowiedz u mnie kilka razy w tygodniu ale zalezy od wszystkiego --jak wito chroy jak noce nieprzespane to juz inaczej ale jak czas pozwala i humor to trzeba wykorzystac Odpowiedz sylwia2008 napisał(a):chciałabym tak, ale u mnie to trudne jak mąż jest 3 dni w tygodniu, czasem nawet 2 ja mialam przerwe 6 miesiecy... tragedia Odpowiedz Zuzka napisał(a):srednio codziennie, czasami nawet 2 razy dziennie z przerwa na 3,4 dni @. chciałabym tak, ale u mnie to trudne jak mąż jest 3 dni w tygodniu, czasem nawet 2 Odpowiedz srednio codziennie, czasami nawet 2 razy dziennie z przerwa na 3,4 dni @. Odpowiedz ja też uważam że brzuch na ślubie nie ma znaczenia, wolałabym go mieć, a tu lipa. a co do seksu, hmmm 3* Odpowiedz u mnie tez grafikow nie ma z przerwa na @ lol Odpowiedz Też mi się tak wydaje, że ślub nie ma tu żadnego znaczenia,chyba że ktoś jest przesadnie wierzący. U nas tak średnio co drugi dzień/wieczór/noc, choć zdarza się (np po przerwie na @), że i oczywiście nie liczymy tego i nie prowadzimy żadnego grafiku, tylko tak nam się zbiera. Odpowiedz o rajku a co to za znaczenie kiedy slub kjak tak wypadło rożnie bywa z zaalatwianiem formalnosci Odpowiedz malutka311 napisał(a):kurcze my to raz na tydzien czasem i rzadziej...kiedys bylo inaczej brakuje mi tego... malutka311 no niezły miałaś brzuch w dniu ślubu? Nie mogliście wcześniej się zebrać do tego ślubu? Odpowiedz ja okolo 3 razy w wtygodniu srednio --jakos dajemy rade --ale po urodzeniu witka to cienko bylo---raz w tygodniu--jakosbalalam sie seksu wtedy xena --nie wierze co sie stalo???????????????????/ Odpowiedz kiedyś około 4 razy (często więcej niż raz w ciągu jednego dnia). teraz raz w tygodniu. przyczyny: dzidzia w sypialni brak czasu (prasowanie, gotowanie obiadku na drugi dzień, no i nauka w czasie sesji) zmęczenie (przykładam głowę do poduszki i zasypiam i nic mnie nie rusza) Odpowiedz malutka311, dobrze żeś napisała, bo poczułam się jak 70-cio latka lol lol lol lol Odpowiedz kurcze my to raz na tydzien czasem i rzadziej...kiedys bylo inaczej brakuje mi tego... Odpowiedz No jak mamy czas z ż to średnio 1 raz na tydzień. :( Odpowiedz Zanim zamieszkalismy razem, spotykalismy sie srednio raz na dwa tygodnie, bo mieszkalismy w roznych czesciach Polski, i wtedy potrafilismy nawet i 5 rasy w ciagu jednej nocy Teraz troche sie uspokoiło i robimy to 3-5 razy na tydzien. Odpowiedz u mnie to zalerzy od sytułacji i checi nic wiecej nie napisze Odpowiedz wczesniej było srednio 3-4-5x w tyg, a teraz narazie to wogóle nie mam ochoty na zabawy....z reszta...jesli nawet juz to cis mi kiepsko wychodza zabawy takie teraz:P Odpowiedz no wlasnie zobaczymy za 10 lat Ja tez szalalam na poczatku teraz to roznie to bywa!!!! licze na jakosc a nie na ilosc lol Odpowiedz jak elvira ... szcegoly dla mnie...zobaczymy co bedzie za 10 lat. lol Odpowiedz głos oddałam...ale szczegóły zachowam dla siebie :P Odpowiedz Jarzynowa napisał(a):12345ania12345 pomyliłaś tematy Upssss :x faktycznie, cos porobało mi sie i gdzie indziej to napisałam... :( :P Odpowiedz Odpowiedz na pytanie
Agnieszka Kotońska z "Gogglebox" pochwaliła się namiętnymi zdjęciami z mężem! Są dalej zakochani jak nastolatkowie Agnieszka Kotońska z "Gogglebox. Przed telewizorem" właśnie zakończyła urlop. Przez ostatnie kilkanaście dni spędzała czas z mężem i rodziną w urokliwym miejscu. Na zakończenie wyjazdu postanowiła pochwalić się namiętnymi zdjęciami ze swoim ukochanym! Niedawno para świętowała 25. rocznicę ślubu. Zobaczcie jak pięknie razem wyglądają. Zobacz także: Agnieszka Kotońska z "Gogglebox" pręży ciało nad morzem. Internauta: "Kasa robi swoje". Wypomnieli jej też cellulit! 5 sierpnia 1995 roku Agnieszka i Artur Kotońscy z "Gogglebox. Przed telewizorem", ślubowali sobie miłość i wierność! Od tego pięknego dnia minęło właśnie 25 lat, a para w dalszym ciągu darzy się ogromnym uczuciem i naprawdę wspaniale patrzy się na ich szczęście. Również fani Agnieszki i Artura są zachwyceni, że pomimo upływu lat, para jest w sobie tak szaleńczo zakochana! Ostatnie dni Agnieszka i Artur Kotońscy spędzili na wspaniałych wakacjach. Gwiazda "Gogglebox" regularnie zamieszczała zdjęcia i filmy z urlopu, dzięki czemu na bieżąco mogliśmy wiedzieć, co słychać u tej uroczej pary. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i wyjazd rodziny Kotońskich właśnie dobiegł końca. Z tego też względu Agnieszka podzieliła się wpisem i zdjęciami na swoim Instagramie. Cudowne są wyjazdy na wakacje 👙👙powroty są najgorsze ❤️czas tak szybko płynie ,dzień za dniem leci 👣🍉🦋każda chwila na wagę złota ⛱🔥🏝ehh.. pomału wracamy do rzeczywistości 😜😜 - napisała Agnieszka Kotońska na swoim Instagramie. Ale to zdjęcia Agnieszki z mężem zrobiły na fanach największe wrażenie! Namiętne fotografie sprawiły, że wielbiciele pary nie mogą oderwać od nich wzroku. Fani są zachwyceni, że Agnieszka i Artur są w sobie dalej tak zakochani. - jesteście cudowni, aż serce się raduje patrząc na waszą piękna miłość ❤❤❤ - Taka miłość jest wyjątkowa jak Wy sami 😘😘😘😘😘 cudownie się na Was patrzy 😍😍😍😍😍😍 pozdrawiam i buziaczki - Jesteście wyjątkowo super parą uwielbiam was oglądać 💚💚💚💚💚 - Super para. Pani wygląda zjawiskowo 😘 - piszą fani. Zobaczcie zatem fotografie, którymi podzieliła się Agnieszka Kotońska na swoim Instagramie! Instagram Agnieszka i Artur Kotońscy są w sobie zakochani jak nastolatkowie! Instagram Bohaterowie "Gogglebox" nie wstydzą się okazywania swoich uczuć. To po prostu prawdziwa miłość na wieki! Instagram Agnieszce i Arturowi życzymy dużo szczęścia na kolejne lata małżeństwa! Instagram
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-11-19 23:29:00 niezdecydowana0640 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-19 Posty: 7 Temat: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?Jestesmy malzenstwem od ponad 3 lat. mamy 2,5 rocznego syna. roznie nam sie ukladalo raz dobrze a raz zle. i wlasnie dlatego mam dylemat bo nie wiem czy powinnam tkwic w tym zwiazku czy nie... do sedna. zaczne od tych zlych chwil: w sumie czesto zaczyna sie od pierdoly, byle co powoduje u niego zlosc. kiedy jest niby wszystko ok wchodze do lazienki do niego (robi remont) pytam np z kim galal albo o czym on odpowiada cie to obchodzi albo nie sie. i nie wazne co powiem czy o co zapytam ciagle jest odzywka tego typu. w czasie klutni wyzywa mnie co prawda nie od itp ale np jak klutnia dotyczy dziecka czy nas to jest ze ja sie do niczego nie nadaje, ze jestem zla matka, ze mam wszystko w dupie nic nie robie. o nas ze wszystko jest przeze mnie ze to ja wszystko psuje swoim zachowaniem np bo nie chce sie z nim kochac bo zwyczajnie nie mam sily. ze beze mnie bylo by mu lepiej i jak mi nie pasuje to mam wyprowadzic sie do matki i ze on mnie moze nawet jutro odwiesc itp. na kazdym kroku podkresla ze jestem od niego glupsza a on wszystko wie najlepiej i to tylko dlatego ze jestem mlodsza o rok jestem gowniara i on gowniarzy sie nie bedzie sluchal. (chociaz fakt jest taki ze on skonczyl gimnazjum a ja technikum ekonomiczne. dalej nie poszlsm bo dziecko i jak juz podrosl to mi nie pozwolil isc bo po co mi to. poza tym jak mu mowie ze cos powiniem zrobic inaczej ze zle robi itp to sie wkurza mimo ze za kazdym razem mam racje. a tylko raz przyznal ze jednak mialam racje bo nie lubi sie przyznawac do bledu.) mysli ze jak po klutni bedzie sie zachowywal jak by nigdy nic to bedzie wszystko ok. a ostatnio zaczol mnie wyzywac od wiesniar bo np przeczytam na glos swinski dowcip. a co do dobrych: (teraz po tych zlych trudniej pisac o dobrych) dokoncze w pierwszej odpowiedzi: brak miejsca. 2 Odpowiedź przez niezdecydowana0640 2011-11-19 23:48:38 niezdecydowana0640 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-19 Posty: 7 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?a co do dobrych: Jest mily czasem otwiera mi drzwi, nosi za mnie zakupy: zwykle to ja dzwigam; raz poszedl za mna do piwnicy po ziemniaki zebym nie dzwigala mimo ze go nie wolalam (jestem w ciazy) teraz w czwartym miesiacu. przytula mnie piesci nawet mi czasem cos do jedzenia robi jak uprosze go... zrobi mi herbate wieczorem. potem wiadomo co w nocy, lubie sie z nim kochac. pyta czy cos mi kupic albo dba o moje zdrowie czy samopoczucie chodz to drugie zadziej. i mowi kochanie itpTak wiec co powinnam zrobic? zerwac wyprowadzic sie zaczac na nowo czy nie czy probowac dalej? 3 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-11-19 23:51:25 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo? Doprawdy, dobry pan. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 4 Odpowiedź przez niezdecydowana0640 2011-11-19 23:54:11 niezdecydowana0640 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-19 Posty: 7 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?a co do dobrych: Jest mily czasem otwiera mi drzwi, nosi za mnie zakupy: zwykle to ja dzwigam; raz poszedl za mna do piwnicy po ziemniaki zebym nie dzwigala mimo ze go nie wolalam (jestem w ciazy) teraz w czwartym miesiacu. przytula mnie piesci nawet mi czasem cos do jedzenia robi jak uprosze go... zrobi mi herbate wieczorem. potem wiadomo co w nocy, lubie sie z nim kochac. pyta czy cos mi kupic albo dba o moje zdrowie czy samopoczucie chodz to drugie zadziej. i mowi kochanie itpTak wiec co powinnam zrobic? zerwac wyprowadzic sie zaczac na nowo czy nie czy probowac dalej? 5 Odpowiedź przez Nutkaa.. 2011-11-20 00:00:25 Nutkaa.. Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-21 Posty: 43 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?noo niemożliwy jest.. co powinnaś zrobić? Na pierwszym planie jest rozmowa. Spytaj czemu się tak zachowuje, dlaczego Cię wyzywa. Po jego zachowaniu to raczej on jest gówniarzem. Powiedz jasno że jeśli się nie zmieni to będziecie musieli się rozstać. I pamiętaj nigdy nie bądź zależna od kogoś. Jeśli nie zmieni swoje zachowania to nie ma sensu się męczyć. Uważaj tylko żeby Tobą nie manipulował. Na początku może być grzeczny i kochany na pokaz a później znowu pokaże swoją drugą twarz. Piszesz o dobrych zaletach ale szczerze mówiąc dziwny z niego typ, chyba zamiast Ciebie ma ciążowe nastroje. A tak że spytam ile on ma lat wogóle? 6 Odpowiedź przez moniaCo 2011-11-20 00:12:48 moniaCo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-29 Posty: 8,924 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?Mój Boże! Ręce opadają! Dzieci wróćcie do szkoły i nie bawcie się w dorosle życie! 7 Odpowiedź przez niezdecydowana0640 2011-11-20 00:34:39 niezdecydowana0640 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-19 Posty: 7 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo? smutnamonia napisał/a:Mój Boże! Ręce opadają! Dzieci wróćcie do szkoły i nie bawcie się w dorosle życie!Nic o mnie nie wiesz wiec sie w ten sposob nie wypowiadaj bo w temacie bylo pytanie a nie prozba o komentaz. a wypowiadajac sie w ten sposob sama pokazujesz ze jestes niedojrzala. 8 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-11-20 00:41:14 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo? Nie, nie rozstawaj się z nim. W końcu czasem otwiera Ci drzwi. A za jakiś czas, gdy zapytasz synka, jak było w przedszkolu, odpowie Ci: "A **** cię to obchodzi".Wulgarne określenie członka piszemy przez CH. 9 Odpowiedź przez niezdecydowana0640 2011-11-20 00:53:44 niezdecydowana0640 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-19 Posty: 7 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo? Nutkaa.. napisał/a:noo niemożliwy jest.. co powinnaś zrobić? Na pierwszym planie jest rozmowa. Spytaj czemu się tak zachowuje, dlaczego Cię wyzywa. Po jego zachowaniu to raczej on jest gówniarzem. Powiedz jasno że jeśli się nie zmieni to będziecie musieli się rozstać. I pamiętaj nigdy nie bądź zależna od kogoś. Jeśli nie zmieni swoje zachowania to nie ma sensu się męczyć. Uważaj tylko żeby Tobą nie manipulował. Na początku może być grzeczny i kochany na pokaz a później znowu pokaże swoją drugą twarz. Piszesz o dobrych zaletach ale szczerze mówiąc dziwny z niego typ, chyba zamiast Ciebie ma ciążowe nastroje. A tak że spytam ile on ma lat wogóle?23Lata. juz nie jeden raz rozmawialismy mowa o udanych rozmowach a ile razy probowalam i mnie nie chcial sluchac gadac itd. dostal juz 3 szanse. raz sie rozstalismy na probe 2 tygodnie. w sumie to jego siostra mas pogodzila byla tak jakby nasza mediatorka. dalismy sobie szanse. a co do rozmowy że jak sie nie zmieni to nic z tego nie będzie już też próbowałam. wiele razy. na początku po rozmowie jest dobrze po jakimś czasie zaczyna się to samo. a co do 3 szans. jak chodziliśmy ze sobą całował się z inna. powiedział mi. zobaczyłam. drugi jak u kolegi który postanowił go wyswatac wiedział że na żonę i syna. poznał jego kuzynke. potem do niej jeździł a mi wmawial że szef coś chce. nie pamietam czy po tym było rozstanie. niby zerwał a potem z nią pisał Dlugo. Kurde nie powinnam mu tego nigdy wybaczyć. gryzie mnie to. ale wybaczylam. teraz bym się nie zawachala. ale chyba jest wierny... 10 Odpowiedź przez marena7 2011-11-20 11:08:14 marena7 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: tarepeuta uzależnień Zarejestrowany: 2010-12-20 Posty: 1,447 Wiek: 58 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?On ma 23 lata, Ty 22. Dziecko ma 2,5 roku, a drugie jest w drodze. Zastanawiasz się czy zostać z mężem, czy ułożyć życie na nowo i.......zachodzisz w drugą ciążę? Co Ci mozna doradzić? Odejście? A masz gdzie odejść z dzieckiem i w ciąży? Pracujesz, zarabiasz na siebie i dzieci? Czy po prostu wrócisz do rodziców? Twój mąż to chłopiec, źle wychowany i bezczelny dzieciak. Na dodatek zarozumiały, choć niczego w zyciu nie dokonał, zaledwie skończył gimnazjum. Ale takiego sobie zasadzie oboje jesteście dzieciakami! 11 Odpowiedź przez moniaCo 2011-11-20 11:12:02 moniaCo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-29 Posty: 8,924 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo? niezdecydowana0640 napisał/a:smutnamonia napisał/a:Mój Boże! Ręce opadają! Dzieci wróćcie do szkoły i nie bawcie się w dorosle życie!Nic o mnie nie wiesz wiec sie w ten sposob nie wypowiadaj bo w temacie bylo pytanie a nie prozba o komentaz. a wypowiadajac sie w ten sposob sama pokazujesz ze jestes jak czytam, że mąż odzywa się do Ciebie w tak wulgarny sposób, nie szanuje Cię, daje Ci do zrozumienia, że jesteś do niczego, że masz wyp...dalać, jak się coś nie podoba to po prostu wnioski na Wasz temat same się nasuwają. Ale przecież taki on dobry, bo czasem drzwi otworzy i powie kochanie! Tak jak napisała Wielokropek - dobry pan! 12 Odpowiedź przez iw25 2011-11-20 20:15:29 iw25 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: szwaczka Zarejestrowany: 2011-08-15 Posty: 668 Wiek: 27 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo? nie no ja z takim bym nie wytrzymała. Robi co chce a ciebie traktuje jak śmiecia. Nie dawaj się, nie można tak żyć z kimś kto cie w ten sposób traktuje pora na zmiany...Piotrus ur Moj skarb 13 Odpowiedź przez totainna 2011-11-20 21:27:07 totainna Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-17 Posty: 10 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?Myślę że facet poczuł ze może z Tobą zrobić wszystko a ty i tak z nim będziesz. Zdradził- wybaczyłaś, okłamywał- wybaczyłaś, wyzywa- przymykasz oko. Jedna rada na to kopnij go w d....pe Nie bądź naiwna i nie daj się tak traktować bo stracisz szacunek sama do siebie. 14 Odpowiedź przez niezdecydowana0640 2011-11-22 09:21:40 niezdecydowana0640 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-19 Posty: 7 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?Mam prace. dam sobie rade. mam drugie mieszkanie tylko ze jest do remontu. co do zdrady- nie mam dowodow to domysly. wybaczylam bo myslalam ze nie dam sobie rady. teraz wiem ze sobie poradze. ukladalo nam sie dobrze bardzo dlugo. kilka miesiecy bez zadnej klutni i bez mijania sie. tak jak powinno byc. stad decyzja o drugim dziecku. zaszlam w ciaze. minely 2 miesiace i zaczelo sie psuc. stad ten post. a zebyscie mialy jasny opis sytuacji- przedstawilam caly zwiazek. tyle w ramach wyjasnienia. teraz zapytam o inna rzecz. czy uwazacie ze jesli sie z nim rozstane to nie wplynie to na dzieci? zostalam ze wzgledu na synka. dziecko powinno miec obojga rodzicow. tych prawdziwych. on prawie nie widuje sie ze swoim. pamieta klutnie i nic wiecej ale go odwiedza... raz na kilka miesiecy. jego mlodsza siostra wcale nie pamieta ojca i nie chce go znac. nie chce zeby dzieci, moje dzieci, mialy tak samo. i to w sumie wazniejszy powod. bo ja to ja. ale dzieci... 15 Odpowiedź przez smutna żona 2011-11-24 11:50:05 smutna żona Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-28 Posty: 14 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?Popieram wcześniejsze wypowiedzi .Dla mnie to jest po prostu zwykły cham jak można się do żony tak odzywać nie piszesz czy nie dopuszcza sie przemocy wobec ciebie .Rozumiem nerwy że podczas kłótni człowiek po prostu gada dużo ale on cie wyzywa bez powodu bo TY zapytałaś o coś? dzieci ci narobi i co?Pisałaś że widziałaś jak całował się z inną,że mieliście przerwę ale nadal jesteście razem ale ja sie zastanawiam po co .Nie daj sie tak traktować on nie jest PANEM i WŁADCĄ on powinien być kochającym mężem i daj zrobić z siebie głupiej baby od sprzątania ,prania stworzysz sobie takie małe swoje piekiełko z którego bedzie ci coraz trudniej wyjść bo dzieci,bo nie dam sobie rady jest wiele kobiet samotnych z dziecmi które uwolniły sie od swoich każdy zasługuje na szacunek i miłość. 16 Odpowiedź przez soledad77 2011-11-25 17:58:11 soledad77 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-17 Posty: 499 Wiek: 33 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?Jezeli masz prace,masz mieszkanie to poradzisz sobie i pokazesz mu ,ze nie jestes od niego dzieci tez beda pamietac klotnie i wyzwiska,a jak on sie zachowuje w stosunku do dziecka?Zajmuje sie nim,bawi sie z nim?Jezeli jest dobrym ojcem,to nim bedzie nawet jezeli nie bedziecie jak dziecko ma sie normalnie wychowywac w rodzinie w ktorej nie ma szacunku,milosci i spokoju? 17 Odpowiedź przez Ancia31 2011-11-25 18:05:11 Ancia31 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-25 Posty: 111 Odp: czy powinnam rozstac sie z mezem i ulozyc zycie na nowo?Czytam jakbym czytała o swoim męzu w 100%takie samo zachowanie. tragedia zostawic takich gówniarzy ja abym miala prace zostawiam bez dyskusji i prośb grozb . Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
napisał/a: izunia9004 2011-07-28 14:54 Witam. Jestem z mezem juz 5 lat i kochamy sie tylko w pozycji klasycznej, co ostatnio powoduje sprzeczki poniewaz moj maz woli inne pozycje probowac a a ja nie. Ja dosc specyficznie patrze na takie gry moim zdaniem to jest tzn inne pozycje sa dla mnie tak jakby partner nie mial szacunku do kobiety, boje sie czasem ze podczas stosunku w innej pozycji moze sobie pomyslec ze jestem "prostytutka"tzn niektore pozycje sa dla mnie tak jakby zarezerwowane dla nich. tak sama jest z gra wstepna nie lubie jej, dla mnie to glupie jest i smieszne co denerwuje meza, czasem mu sie nie dziwie. Mial moze ktos podobny problem, nie wiem co robic, aha czasem tez boje sie pokazywac mezowi nago tzn on bardzo chce i jest zly gdy ja sie tak krepuje, nie dal mi otczuc nigdy ze mu sie nie podobam. poprostu ja w czasie stosunku chce sie czuc bezpieczna, i taka "schowana"w jego rmionach. a mysle tez ze chcialabym tez cos zrobic dla niego nawet tekie gry badz inne pozycje ale gdy juz dochodzi do tego od razu sie wycofuje bo wydaje mi sie to glupie. maz mowi mi ze jesli mamy do siebie zaufanie i szanujemy sie to nie powinno byc problemu ale ja mimo to sie boje ze on moze sobie tak o mnie pomyslec....co mam robic??? napisał/a: lagnieszkal 2011-07-28 15:27 Myślę że jesteś skromną kobietą i nie "w Twoim stylu " są różne zabawy erotyczne, ale spotykam się z tym pierwszy raz, zazwyczaj z tego co wiem pary lubią eksperymentować w seksie, a przynajmniej korzystają z różnych pozycji, Gdyby nie pozycja np. od tyłu seks nie sprawiałby mi żadnej przyjemności, bo tylko tak coś czuję. Nie dziwie się mężowi, seks w jednej pozycji od 5 lat....to musi być strasznie nudne. Ja też jestem mężatką i ze swoim mężem podczas jednego stosunku przerabiamy kilka pozycji ,na stojąco, na siedząco, na leżąco , poprostu jak tylko się da. Myślę że mąż nie pomyślałby o Tobie jak o prostytutce, tylko jak o swojej pięknej,seksownej, oddanej żonie :) JAk mógłby o Tobie tak pomyśleć, przecież jesteś jego żoną!! I nie ma pozycji zarezerwowanych dla prostytutek.... ja nią nie jestem a stosuję wszystkie. Pozycje są dla wszystkich i nikt żadnych nie rezerwował ;) Pozdrawiam i życzę więcej odwagi, myślę że i Tobie się to spodoba :) napisał/a: djfafa 2011-07-28 16:41 izunia9004 napisal(a):Witam. Jestem z mezem juz 5 lat i kochamy sie tylko w pozycji klasycznej, co ostatnio powoduje sprzeczki poniewaz moj maz woli inne pozycje probowac a a ja nie. Ja dosc specyficznie patrze na takie gry moim zdaniem to jest tzn inne pozycje sa dla mnie tak jakby partner nie mial szacunku do kobiety, boje sie czasem ze podczas stosunku w innej pozycji moze sobie pomyslec ze jestem "prostytutka"tzn niektore pozycje sa dla mnie tak jakby zarezerwowane dla nich. tak sama jest z gra wstepna nie lubie jej, dla mnie to glupie jest i smieszne co denerwuje meza, czasem mu sie nie dziwie. Mial moze ktos podobny problem, nie wiem co robic, aha czasem tez boje sie pokazywac mezowi nago tzn on bardzo chce i jest zly gdy ja sie tak krepuje, nie dal mi otczuc nigdy ze mu sie nie podobam. poprostu ja w czasie stosunku chce sie czuc bezpieczna, i taka "schowana"w jego rmionach. a mysle tez ze chcialabym tez cos zrobic dla niego nawet tekie gry badz inne pozycje ale gdy juz dochodzi do tego od razu sie wycofuje bo wydaje mi sie to glupie. maz mowi mi ze jesli mamy do siebie zaufanie i szanujemy sie to nie powinno byc problemu ale ja mimo to sie boje ze on moze sobie tak o mnie pomyslec....co mam robic??? Czy Twój mąż jest Twoim pierwszym partnerem? Byłaś molestowała sexualnie? Masz kompleksy na punkcie własnego ciała? Pochodzisz z katolickiej rodziny? napisał/a: izunia9004 2011-07-29 12:03 Djfafa no jestem troszke otyła kobieta(ludzie mowia mi ze jestem grubej kosci) tzn mezowi to nie przeszkadza ale mi bardzo:(mam strasznie duze piersi co oczywiscie mu sie bardzo podoba;)i glupio mi jest eksperymentowac tzn lubie byc tak jakby ukryta...zdarzalo sie czasem ze byly inne pozycje ale to strasznie malo bo wtedy nie myslalam o tym co robimy i czy mi dobrze tylko czy wszystko jest schowane....wiec jesli nie bylo mi dobrze wole tylko pozycje klasyczna wtedy mniej wiecej brzucha nie widac i jest mi b. moj maz jest moim 1 partnerem jak i ja jestem Jego 1 bylam molestowana. napisał/a: djfafa 2011-07-29 19:54 Więc wg mnie sama sobie odpowiedziałaś na zadane pytanie. problemem są Twoje kompleksy, to że w innych pozycjach mąż będzie Cię widział "dokładnie" czyli np. z pozycji od tyłu grubą pupę, w pozycji na jeźdźca fałdki tłuszczu na brzuchu itp. Dopóki ich nie przezwyciężysz problemem będą dla Ciebie inne pozycje, będzie zwalała na to że jakieś tam pozycje są typowe dla prostytutek. Pomyśl że mąż i tak nie raz widział te fałdki, że je akceptuje i dla niego liczysz Ty się cała a nie jakieś elementy. Nowe pozycje mogą sprawić że polubisz je bardziej niż pozycję klasyczną, dadzą Ci większe doznania których wcześniej nie miałaś i nawet nie wiesz że takie mogą być. Pomyśl też o swoim mężczyźnie, dla niego jesteś ważna ale ważny jest też sex, daj mu coś co sprawi mu większą przyjemność, nie mówię oczywiście zaraz o czymś czego możesz nie akceptować jak np. sex oralny ale choćby "głupią" inną pozycję. Pamiętaj nuda w łóżku nie jeden związek zakończyła przed czasem. napisał/a: m4riusz88 2011-07-30 13:36 ja lubie jak kobieta ma szersze biodra, bo przy pozycji od tylu jest fajny widok, a nie kości. napisał/a: hellen1 2011-08-01 23:24 Pamiętaj, że zachowania w sypialni są wypadkową wzajemnego zaufania, akceptacji i miłości. Jeśli będziesz się skupiała, tak jak pisał Djfafa, na swoich niedoskonałościach nigdy nie wyluzujesz się na tyle, by czerpać przyjemność ze zbliżenia. Rzadko która kobieta nie ma kompleksów, taka już chyba kobieca natura, że "zawsze jest coś do poprawy". Ale męski punkt widzenia jest inny. Jeśli tak bardzo się wstydzisz w sypialni, zacznijcie z mężem od małych kroczków. Np. od masażu ciała, który odpręża a jednocześnie pozwala się przekonać do odkrycia ciała przed drugą osobą. Nie musicie tego robić w pełnym świetle. Po ciemku też będzie przyjemnie. Z czasem oswoisz się z własnym ciałem i zdobędziesz na więcej. A co do pozycji - nie ma zachowań zarezerwowanych prostytutkom. Każdy w seksie pozwala sobie na tyle by nie przekroczyć granic wyznaczonych przez partnera. Nie zastanawiałaś się nad tym, że takie "szufladkowanie" może być w pewnym sensie Twoją obroną przed różnorodnością w łóżku?
kochanie sie z mezem