zjedz snickersa bo zaczynasz gwiazdorzyć

Putin zjedz snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć. Fictional Character. Znani ludzie w wersji prawilnej. Public Figure. Strona nieoficjalna: Szkoła TVN Rodzice kupili synowi majtki dla jego dziewczyny xD. See more of Putin zjedz snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć on Facebook Putin zjedz snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć. Today at 8:02 AM. Tego zawsze się bałem xD. Putin zjedz snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć Putin zjedz snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć. July 23, 2022 · Kiedy zaczęliście się spotykać vs kiedy razem zamieszkaliście. Putin zjedz snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć. Fictional Character. LOLS.pl - najlepszy humor Święta. Interest. 1001 sposobów na beke w klasie. Just For Fun. Why Is Dating So Hard For Guys. Dziś w wp pojawił się ciekawy artykuł, szukałem na forum, ale takiego podsumowania nie znalazłem. Poniżej wklejam kilka cytatów i wyliczenie. Z obowiązku kupowania wyposażenia obowiązującego w innych krajach zwalnia nas Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym. Zespół przepisów międzynarodowych z 1968 roku został przyjęty przez wszystkie państwa Unii Europejskiej. W jednym z punktów jest mowa o tym, że wyjeżdżając samochodem za granicę musimy mieć tylko to, do czego obliguje nas prawo kraju, w którym auto jest zarejestrowane. Austria - zestaw pierwszej pomocy, kamizelka odblaskowa, trójkąt ostrzegawczy. Belgia - trójkąt ostrzegawczy, zestaw pierwszej pomocy, gaśnica, kamizelka odblaskowa. Bułgaria - trójkąt ostrzegawczy, zestaw pierwszej pomocy, gaśnica, kamizelka odblaskowa. Chorwacja - trójkąt ostrzegawczy, zestaw pierwszej pomocy, kamizelka odblaskowa, zapasowe żarówki (z wyjątkiem samochodów ze światłami ksenonowymi, neonowymi lub LED). Estonia - trójkąt ostrzegawczy, gaśnica, kliny zabezpieczające koła, kamizelka odblaskowa, zestaw pierwszej pomocy (w samochodach firmowych). Finlandia - trójkąt ostrzegawczy. Francja - kamizelka odblaskowa, trójkąt ostrzegawczy. Czechy - zestaw pierwszej pomocy. Dania - trójkąt ostrzegawczy. Grecja - trójkąt ostrzegawczy, gaśnica, zestaw pierwszej pomocy. Hiszpania - koło zapasowe oraz narzędzia do jego wymiany, dwa przenośne trójkąty ostrzegawcze, kamizelka odblaskowa. Holandia - trójkąt ostrzegawczy. Liechtenstein - trójkąt ostrzegawczy. Litwa - trójkąt ostrzegawczy, gaśnica, zestaw pierwszej pomocy, kamizelka odblaskowa lub światło odblaskowe. Luksemburg - trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa. Łotwa - trójkąt ostrzegawczy, gaśnica, zestaw pierwszej pomocy. Malta - trójkąt ostrzegawczy, gaśnica, zestaw pierwszej pomocy. Niemcy - trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa, zestaw pierwszej pomocy. Norwegia - trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa. Portugalia - trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa. Rumunia - trójkąt ostrzegawczy, gaśnica. Słowacja - trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa. Słowenia - trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa, zestaw pierwszej pomocy, zapasowe żarówki. Szwajcaria - trójkąt ostrzegawczy. Szwecja - trójkąt ostrzegawczy. Węgry - trójkąt ostrzegawczy. Włochy - trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa. Śmiech to… świetny sposób na promocję Wszyscy kochamy ludzi, którzy poprawiają nam humor. Podobnie jest z reklamą – firmy które już na etapie swojej promocji wzbudzą w nas śmiech, a za tym pozytywne emocje, będą na długo kojarzyć nam się w przychylny sposób. Ponadto zdecydowanie bardziej angażują odbiorców i łączą się z potencjalnymi klientami. Współcześnie rynek pełen jest różnorodnych usług i towarów. Stąd tak ważne jest wyróżnianie się nie tylko tym, co oferujemy ale przede wszystkim – jak oferujemy. Bezpośrednie mówienie o produkcie i jego zaletach, opisywanie czym się wyróżnia i dlaczego potrzebujemy go w swoim życiu jest podstawową, ale niezbyt skuteczną strategią marketingową. Nie wywołuje bowiem zbyt wielu emocji i traktuje konsumenta wyłącznie jako stronę bierną. Zdecydowanie efektywniejsze jest nagrodzenie adresata za jego czas i uwagę, pozostawiając go zdziwionego, rozbawionego czy podekscytowanego. Wszystko to można osiągnąć umiejętnie stosując humor w reklamie. Element zaskoczenia Chyba każdy z nas wie z własnego życia, że po zobaczeniu czegoś niespodziewanego naturalną reakcją – po pierwszym szoku – jest śmiech i myśl „Jak oni na to wpadli?”. Metro w Melbourne wykorzystało ten fakt do stworzenia unikatowego spotu promującego bezpieczeństwo w transporcie publicznym – Dumb ways to die. Prosta i przyjemna melodia, chwytliwy tekst i właśnie element szoku zadecydowały o ogromnym sukcesie kampanii, po której powstała też gra mobilna. Przez kilka miesięcy nie tylko w Australii nucono piosenkę ze spotu, dzięki czemu główne przesłanie zostało skutecznie zapamiętane. Element zaskoczenia wymaga umiejętności wyjścia poza ramy oraz… wysokiego poziomu zaufania w agencji. A to dlatego, że najbardziej kreatywne i niekonwencjonalne pomysły rodzą się tam, gdzie są przyjęte jako przejaw kreatywności, a nie głupoty. Gra słów Kalambury językowe to jeden z najbardziej popularnych, ale także trudniejszych do stworzenia rodzajów komizmu. Często jest to kruchy balans i zadawanie sobie pytania: Czy to wywoła w odbiorcy śmiech czy zażenowanie? Dlatego pisząc tego typu slogany należy skonsultować je z zespołem i sprawdzić, czy jego reakcja jest taka, jakiej oczekujemy. Skutecznym hasłem opartym na grze słów jest na przykład „No to Frugo”. Innym znanym klasykiem budującym podobny humor w reklamie to spot proszku do prania z lat transformacji, którego hasłem stało się „Ojciec prać?” wykorzystującym dwuznaczność cytatu Sienkiewicza. Porównanie Porównanie jest znaną i skuteczną metodą wyróżnienia produktu lub usługi. A gdy zawiera coś zabawnego? Jest to niemal gwarantowany przepis na sukces. Zestawienie ze sobą dwóch kontrastujących cech czy produktów nie musi być wcale standardowym X vs Y. Idące z duchem czasu agencje marketingowe już dawno porzuciły ten schemat. Pokazała to niedawna kampania reklamowa żelek Haribo, w której poważnie wyglądająca rada firmy okazuje się mieć głosy dzieci i zajada się popularnymi słodyczami. Świat biznesu i dziecięca radość zazwyczaj się wykluczają, dlatego właśnie połączenie ich razem dało ogromny efekt. Stworzenie alternatywnej rzeczywistości wywołało zdziwienie i zapadło w pamięci, a przecież o właśnie taki humor w reklamie chodzi. Przerysowanie Mimo, że przesada jest powszechnie kojarzona jako stały element marketingu, często jest używana nieumiejętnie. Wyolbrzymianie superlatywów produktu jako jedyny czy najlepszy już dawno znudziło się konsumentom. Ponadto notoryczne powtarzanie haseł bez pokrycia burzy zaufanie do marki. Jak więc używać przerysowania? Postawić na efektowność, nie efektywność! Wyjście poza proporcje i stworzenie karykatury wywołującej śmiech zapadnie w pamięci odbiorcy. Nieważne czy przedstawiamy parodię życia codziennego czy coś zupełnie nierealnego. Można także połączyć obie kategorie, tak jak zrobił to Snickers w swojej reklamie z celebrytami, której hasłem było „Zjedz Snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć”. Motto to przeszło do języka potocznego i baton na długo stał się lekiem na popisywanie się. Antropomorfizacja Antropomorfizacja to nic innego jak danie głosu zwierzętom czy wzbudzenie do życia przedmiotów. Technika używana w literaturze od wieków znalazła także swoje miejsce w reklamie. Marketingowcy najczęściej korzystają z niej, aby zwrócić uwagę na konkretne cechy lub właśnie wywołać efekt komiczny. Poza tym zwierzęta potrafią wywołać więcej emocji niż ludzie. Wykorzystało to Kraft Foods opierając jedną ze swoich kampanii czekolady Milka na przedstawieniu krowy w różnych, często zabawnych sytuacjach. Tworząc projekt reklamy warto zastanowić się więc, czy opłaca się po raz kolejny pokazywać sztampowy schemat. Promując wodę mineralną zamiast wstawić uśmiechniętego człowieka pijącego wodę, może bardziej rzuci się w oczy kot wybierający właśnie tę markę spośród innych? Znany z wysublimowanego smaku kot Milo na TikToku właśnie takimi testami smaku zdobył popularność. Dziś znane firmy w USA wysyłają mu swoje produkty widząc w nim ogromny potencjał marketingowy. Humor w reklamie – złoty środek? Humor w reklamie jest skutecznym i zapadającym w pamięci elementem przekazu, ale nie jest on złotym środkiem na wszystko. Wykorzystanie go skutkuje w luźnym podejściu odbiorców do marki i staje się jej nieodłączną częścią. Taki efekt nie jest wcale pożądany przez niektóre branże. Marki luksusowe na przykład stronią od korzystania z komizmu, ponieważ dystans jest kojarzony z ekskluzywnością. Podobnie jest z bankami, które potrzebują zaufania konsumentów, a swoboda i żarty potrafią to zaufanie podważyć. Było tak w przypadku banku Revoult, który zainspirował się serwisem Spotify i udostępnił interesujące wydatki i osobliwe zwyczaje finansowe swoich użytkowników. Firma po ogromnej fali krytyki i stratach PR-owych wycofała się z tej strategii. Nie bez powodu mówi się, że komizm jest najtrudniejszy do napisania. Świetny żart dla jednej osoby będzie brakiem stylu dla innej. Najlepiej więc zostawić to profesjonalistom, żeby to reklama była żartobliwa, a nie marka żartem. Oskar Ajtner-Gollob zadowolony jest z weekendowych treningów punktowanych. Przyznaje, że wyciągnie z nich wnioski, by w lidze być skuteczniejszym. Cieszy go dobra postawa całej drużyny. 24 Marca 2015, 15:00 MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia ma za sobą pierwszy trening punktowany na swoim torze, w którym wygrała z Betard Spartą Wrocław 50:40. - Wcześniej trenowaliśmy na trochę twardszym torze. Podczas niedzielnego treningu punktowanego była nieco inna nawierzchnia. Od początku był przyczepny, a później z czasem się zmieniał. Jestem zadowolony z obu sparingów. Wracam cały i zdrowy do domu. Z tych jazd treningowych wyciągniemy dużo wniosków. Te treningi przydadzą się na pewno do późniejszych zawodów ligowych. Dzięki nim będziemy wiedzieć, jak się przygotować do zawodów ligowych, jak w ich trakcie zmieniać ustawienia sprzętu - powiedział Oskar Ajtner-Gollob. Junior ostrowskiego klubu w niedzielę zdobył 4 punkty i 2 bonusy. - Jeśli chodzi o zdobycz punktową, mogło być trochę lepiej. Przez cały weekend zgubiłem z 3-4 punkty. Można było więcej ich urwać na młodzieżowcach. Każdy punkt wywalczony na lepszych zawodnikach, bardzo mnie cieszy - przyznał nasz rozmówca. Gollob junior w Ostrowie zaprezentował się dużo lepiej niż podczas sobotniego sparingu we Wrocławiu. - Jeżeli chodzi o Wrocław, na początku zawodów miałem za słaby silnik, stąd też nie było tak, jak trzeba. Dopiero w ostatnim starcie ustawiliśmy wszystko jak trzeba. Motocykl był tak szybki, że wyjechałem pierwszy ze startu. Uczyłem się jakby od nowa jechać szybko. Ostatni wyścig był nawet za szybki dla mnie. Dojechałem szczęśliwie drugi. Gdybym od początku zawodów jechał na tak szybkim motocyklu, prawdopodobnie dojechałbym pierwszy do mety w tym wyścigu. Jechałem przecież przed Michaelem Jepsenem Jensenem. To jest jednak światowej klasy zawodnik i trzeba mu to oddać - komplementował rywala młodzieżowiec MDM Komputery Dreier ŻKS tle wymagającego rywala ostrowski zespół zaprezentował się z bardzo dobrej strony. - To jest nasz drugi sparing. Wrocław miał już cztery mecze kontrolne. Rozjeżdżamy się i docieramy z całą drużyną. Na pewno w lidze będzie z nami ciężko wygrać. Jesteśmy zgrani i myślę, że to będzie ciekawy sezon - zakończył Oskar Ajtner-Gollob. MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia - Betard Sparta Wrocław 50:40 Czy MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovię formę ze sparingów potwierdzi w lidze? zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki inf. własna Ostrów Wielkopolski Żużel Polska eWinner 1. Liga ŻKS Ostrovia Oskar Ajtner-Gollob Najchwytliwsze hasła reklamowe – klucz do sukcesu Każdy przedstawiciel nawet małej, dopiero wchodzącej na rynek marki wie, iż hasło reklamowe to kluczowe zagranie podczas pozyskiwania klientów. Hasła reklamowe – niezwykle istotna sprawa Musi być ono znakiem rozpoznawczym firmy, brzmieć chwytliwie i prosto. Dobrze docierające do odbiorcy slogany trafiają nawet w obieg w mowie potocznej. Czas, jaki marka poświęca na znalezienie odpowiedniego hasła jest wprost proporcjonalny do jego długości – tworzenie 3-8 wyrazowej frazy zajmuje często długie miesiące a nawet i lata! Jednak warto poświęcić czas, jak i pieniądze – bo dobrze dobrane hasło to stuprocentowy sukces firmy. Sprawdź naszą ofertę na branding firmy, nazwa firmy oraz strategię komunikacji marki. Ciekawe hasła reklamowe przykłady Dłuższe życie każdej pralki to Calgon Z pewnością, niewiele osób nie kojarzy tego jakże popularnego sloganu. Ponadto, niezmiennie kojarzony jest on także z charakterystyczną melodią, w rytm której śpiewane jest hasło. Niezwykle niepozorne, a okazało się strzałem w dziesiątkę pomysłodawców. Żona bez Ż to tylko ona Hasło to u kobiet z mniejszym poczuciem humoru nie wywołało zachwytu – jednak wśród Panów to jeden z największych hitów sloganowych! Co więcej, pochodzi ono z reklamy piwa Żywiec, co zachęca głównie przede wszystkim mężczyzn. Przeczytaj: Identyfikacja wizualna firmy – co to Ikea – Ty tu rządzisz Chwytliwe i niezwykle proste hasło – przez co genialne. Stawia ono klienta na najwyższym stopniu hierarchii, zarówno jeśli chodzi o sprawczość, jak i zagospodarowanie przestrzeni swojego domu. Just do it Nie tylko miłośnicy sportowego stylu kojarzą jedno z najpopularniejszych haseł reklamowych XXI wieku. To niezwykle trudne, aby będąc międzynarodową marką, rozpoznawalną na całym świecie w kilku słowach zawrzeć najistotniejsze przesłanie firmy. Jak widać jest to możliwe, a slogan pomimo swojej prostoty zyskał gigantyczną popularność. Wyższa kultura bankowości To pierwszy, a zarazem znakomity slogan Alior Banku. Obecnie został on przekształcony na „Wyższa kultura. Bank nowości”, co jest jeszcze bardziej chwytliwym hasłem. Twój kot kupowałby Whiskas Posiadacze własnych czworonogów z pewnością doskonale znają ową reklamę. Jednak, jest to także wspaniały przykład hasła reklamowego docierającego zarówno do przeznaczonej grupy konsumentów, jak i osób niezainteresowanych kupnem produktu. I’m lovin’ it To przykład bardzo podobny do wcześniej przytaczanego „Just do it” Nike. McDonald’s to także marka światowego formatu, która trafione hasło reklamowe, na stałe przeniosła do swojego logo. Przeczytaj: Dlaczego warto zainwestować w logo dla firmy Może to jej urok, może to Maybelline Hasło dość proste, niezwykle kobiece a przy tym zawierające nazwę marki. Trafia szczególnie do kobiet a obecnie, już na dobre zachowało się w mowie potocznej. Młodzi często wykorzystują je w rozmowach między sobą, dzięki czemu marka staje się coraz bardziej popularna, a tym samym zyskuje na zaufaniu. Prawdopodobnie najlepsze piwo na świecie Carlsberg to marka która swój slogan prowadzi od lat 70 – tych, początkowo nie było w nim słowa „świat”. Kiedy zyskała ona na popularności, zostało ono dodane, w celu podkreślenia rozpoznawalności piwa. Cena czyni cuda Sprytne zagranie firmy CCC. Oczywiście, skrót CCC w rzeczywistości nie oznacza owego hasła, jednak na potrzeby reklamy zostało to ciekawie zainicjowane. Przegrywamy szybciej niż nasza reprezentacja To hasło reklamowe nagrywarki płyt. Trzeba przyznać, iż jest ono niesamowicie kontrowersyjne i uszczypliwe. Dzięki temu zyskuje na znaczeniu wśród tych z większym poczuciem humoru, jednak jeśli mowa o zagorzałych fanach polskiego footballu, odbiór niekoniecznie jest pozytywny. Red Bull doda ci skrzydeł To reklama bardzo popularnego napoju energetycznego, którego slogan jak i wygląd promocji zna z pewnością większość ludzi. Fraza ta podkreśla nie tylko obiecywane, mocne i pobudzające działanie trunku, ale również powiązanie marki z ekstremalnymi sportami. Zjedz Snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć Hasło reklamowe, które na dobre weszło do mowy potocznej, wykorzystywane jest nie tylko przez młodzież ale i osoby dorosłe. Niewiele ma w sobie informacji o smaku czy przeznaczeniu produktu, a jednak zyskało niezwykłą popularność! Wpisuję w wyszukiwarkę hasło: "skąd czerpać siłę do życia?" i w zaledwie 0,60 sekundy wyskakuje mi 1 460 000 źródeł o tej tematyce. Co gorsza, wcale mnie ta liczba nie dziwi. W końcu bardzo często czujemy się słabi. Czasem nie dostrzegamy drzemiącej w nas mocy. A czasem rzeczywiście gubimy ją w codziennym biegu. Pozwalamy innym się z niej okradać. Nierzadko sami to robimy. Mnie też zdarzają się gorsze momenty, ale szybko się po nich podnoszę. I myślę, że właśnie na tym polega życie. Nie chodzi w nim o to, żeby kurczowo trzymać się barierki w obawie przed upadkiem. Tylko o to, by obić tyłek setki razy i po każdej glebie otrzepać kolanka, podnieść się i pójść dalej. Jak to zrobić? Ile ludzi, tyle sposobów, by tę siłę odzyskać. Pozwól, że podzielę się z Tobą moimi sposobami. Są proste, a przede wszystkim skuteczne. Jedyne czego potrzebujesz to chęć pracy nad sobą i konsekwencja. W sumie mam 8 sprawdzonych lifehacków, poprawiaczy nastroju, energetycznych dopalaczy - zwał jak zwał. Łap dziś ode mnie pierwsze cztery: Zaakceptuj to, kim jesteś teraz W obecnym kształcie. Z aktualną wagą , stanem zdrowia, zasobnością portfela, wykształceniem lub jego brakiem. I dopiero wtedy wprowadzaj zmiany. Nie ma sensu zmieniać się dla kogoś, kogo nie lubisz. Uwierz mi, że nienawiść jest kiepskim motorem napędowym. Możesz nazywać siebie "grubą świnią", zapieprzać na siłowni jak dziki osioł, trzymać czystą michę, zrobić niesamowitą formę i ...do końca życia tą "świnią" pozostać. Magiczna liczba na wadze ani odbicie w lustrze tego nie zmienią. To, co musi się zmienić to Twój sposób myślenia. To samo tyczy się pozostałych dziedzin życia. Możesz skończyć dwa kierunki studiów, zrobić doktorat, całe mnóstwo kursów doszkalających i dalej czuć się głupkiem. Dlatego zanim zaczniesz akcję: metamorfoza, powiedz sobie w myślach: "Jestem spoko i właśnie dlatego biorę się za siebie". Nie mów o siebie źle i nie ośmieszaj się w towarzystwie Odnoszę wrażenie, że kobiety przez większość czasu skupiają się na swojej rzekomej przeciętności i wszem i wobec ją manifestują. Zawsze mamy słabe wyniki w pracy, słabe zdrowie, związki, a nawet paznokcie. No nic tylko się położyć i pachnieć słabością. Wydaje mi się, że takie podejście ma dwie przyczyny. Po pierwsze, zbyt dużą wagę przywiązujemy do niepowodzeń. Robimy z nich ewenement na skalę światową, wierząc, że "lepiej jak ja o tym opowiem niż ktoś inny miałby to zrobić za mnie i mnie publicznie ośmieszyć". Po drugie, chorujemy na "skromność", a dokładniej mówiąc, jej błędne rozumienie. Bo skromnością nie jest kajanie się, robienie z siebie męczennicy czy życiowego nieudacznika. Nie jest nią również umniejszanie swojej wartości ani zasług. Ta prawdziwa skromność to umiejętność rozmawiania o swoich sukcesach bez jednoczesnego stawiania się ponad innymi. To jak, jesteś "skromna" czy skromna? Na zdjęciach z Dagą - Socjopatką :). Fot. Bartosz Sobczak :) Dawaj sobie to, czego oczekujesz od innych Prawda jest taka, że inni ludzie nie są od spełniania naszych oczekiwań. Choćby nie wiem jak się starali, nie są w stanie załatać ran, które nosimy głęboko w sercu. Nawet Twój ukochany mężczyzna nie będzie w stanie zapewnić Ci poczucia bezpieczeństwa, jeśli sama go sobie nie dasz, np. poprzez szacunek do swojego zdrowia czy budowanie poduszki finansowej. Z kolei komplementy zarówno obcych jak i bliskich nie sprawią, że się polubisz. One mogą co najwyżej poprawić Twoje samopoczucie. Na chwilę. To wszystko, czego potrzebujesz i o czym marzysz musi wyjść z Ciebie, z Twojego wnętrza. Inni ludzie mogą tylko albo i aż Cię w tym wspierać. Czerp siłę ze wspomnień W gorszych momentach wspomnienia są najlepszą siłą napędową. Kiedy wydaje Ci się, że gorzej być nie może, to właśnie one sprawiają, że znowu stajesz na nogi i chce Ci się chcieć. Najlepsze źródła wspomnień to moim zdaniem: Słoik dobrych zdarzeń, do którego wrzucasz mini-karteczki, które w słabszy dzień przypominają Ci o beztroskich wakacjach, wygranym konkursie, usłyszanym od nieznajomego komplemencie czy motywującym do działania cytacie :) (więcej na temat magicznego słoika przeczytacie u Ani z bloga Ania maluje :)) Kalendarz, ale nie taki w formie "to-do list", tylko taki, który jest zbiorem "awesome things I've done" z przypisaną im konkretną datą, która sprawia, że wspomnienia są wiecznie żywe :) (pamięć bywa zawodna). Zdjęcia - w obecnych czasach zwłaszcza te umieszczone w mediach społecznościowych, bo niestety już mało kto wywołuje zdjęcia lub regularnie przegląda setki folderów na dysku. Dla mnie formę takiego publicznego albumu pełni instagram (kto nie obserwuje @fitkola, ten gapa! ;p). Uwielbiam po jakimś czasie wracać do tych wszystkich pięknych momentów, które jednym razem łapałam w pośpiechu, a drugim celebrowałam te chwile znacznie dłużej. Wygląda na to, że znasz już moje pierwsze cztery sposoby na to, by odzyskać swój wewnętrzny power. Jeżeli intrygują Cię kolejne cztery, koniecznie zajrzyj tu do mnie w piątek, 23 marca, bo właśnie wtedy opublikuję drugą część tego wpisu :). Niech moc będzie z Tobą, ściskam!

zjedz snickersa bo zaczynasz gwiazdorzyć